ausführliche Beschreibung
"Pomysł napisania tej sztuki przyszedł mi na myśl w Kolumbii. Tam to zaprzyjaźniony pisarz opowiedział mi o nowym stypendium ufundowanym przez majętną Grupo Planeta: pewnego młodego powieściopisarza jury wybrało, aby przez tydzień w komfortowych warunkach pracował nad swoim nowym utworem z wielkim, sławnym i starszym kolegą po fachu. Mieli zamieszkać w eleganckiej willi, gdzie służący troszczyliby się o ich dobre samopoczucie – nic nie miało stać na przeszkodzie ich owocnych dysput. (...) Przeznaczono na ten cel tyle pieniędzy, że rolę mentora gotowy był przyjąć jeden z najznamienitszych pisarzy Ameryki Południowej (nie zdradzę jego imienia). I niedawno ta literacka legenda i młody kolega spędzili ze sobą tydzień.
– Piękna historia – powiedziałem. – Ale co by było, gdyby tych dwóch nie mogło się znieść?
Mój rozmówca uśmiechnął się szeroko.
– No, tak też właśnie było.
Mój przyjaciel niczego więcej nie mógł mi powiedzieć, lecz co pewien czas zastanawiałem się, co naprawdę zaszło w owej willi i co można by "domyśleć", gdyby na przykład pisać o tym sztukę. Ta historia to klasyczna teatralna sytuacja: konflikt między ludźmi, którzy spotkali się w wyraźnie określonych okolicznościach i bynajmniej nie chcieli mieć ze sobą do czynienia. Różnica wieku, całkiem odmienne stanowiska, zderzenie starości z młodością, uznania z ambicją, przypuszczalnie sprzeczne podejścia do pisania i, w idealnym przypadku, obecność kobiety – czego więcej, myślałem, trzeba, aby napisać wartką, zwięzłą komedię? Kilka lat później, pod wpływem nalegań Herberta Föttingera [dyrektora Theater in der Josefstadt], górę wzięła ciekawość. Koniecznie chciałem obejrzeć sztukę, którą tak często sobie wyobrażałem. Tak więc przysiadłem fałdów i napisałem ją."
Z recenzji:
"Mentor, nowa sztuka Daniela Kehlmanna, skrzy się i błyska w burzy puent. (...) Nienowa to historia: dawny teatr wobec nowego, stary dramaturg wobec młodego. Kto zdobędzie nagrody? Kto kobiety? Kehlmann w swoich powieściach (np. w Rachubie świata) oraz pierwszej sztuce (Duchy w Princeton), gdzie jako inteligentny i baczny rzemieślnik wnikliwiej bada rzeczywistość i naukę niż wszyscy jego młodzi koledzy, usuwa nam grunt pod nogami i uprawia urzekającą podwójną grę. Zasada w Mentorze brzmi: zdarzyć się może wszystko, czego pragniemy, a jeśli chcemy, aby było to nieprawdą, tak też będzie. W ten sposób można zaklinać również duchy zmarłych. I podług tej zasady postępuje Gina, młoda żona Martina, która jeśli zechce, wyląduje w łóżku Benjamina Rubina. Pozostaje to w jej nieodgadnionej woli, którą charakteryzują się wszystkie postaci udanej, bogatej w lekkie dialogi komedii Kehlmanna."